Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 926 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Listy otwarte do Dorosłych

czwartek, 29 stycznia 2009 19:39

Listy szóstoklasistów na temat "Czego dorośli mogliby nauczyć się od dzieci". Jeśli uznacie, że powinni to przeczytać Wasi rodzice, to zaproście ich przed monitory komputerów...

Warszawa, 04 listopada 2008r.

 

Drodzy Dorośli!

 

   Piszemy do Was ten list, ponieważ chciałybyśmy Wam pomóc. Patrząc na Was, jak wracacie zestresowani z pracy, robi nam się przykro. Mamy dla Was kilka rad, jak poradzić sobie ze stresem.

   Proszę, przeczytajcie ten pięciopunktowy plan.

1. Przed i po powrocie z pracy weźcie kilka wdechów i wydechów - oczywiście głębokich.

2. Gdy macie zły dzień  pomyślcie szybko o czymś przyjemnym, np. o wakacjach w ciepłym kraju.

3. Zamiast krzyczeć na swoje dzieci z powodu problemów w pracy, powiedźcie całej rodzinie żeby się do Was nie odzywała i zamknijcie się w pokoju- to Wam pomoże.

4. Najlepiej będzie, gdy od razu po pracy weźmiecie aromatyczną kąpiel z Waszym ulubionym zapachem.

5. Przed snem obejrzyjcie proszę swój ulubiony film, zajadając się smakołykami.

   Mamy nadzieję, że skorzystacie z naszych podpowiedzi. Pozdrawiamy. Liczymy na szybką odpowiedź.

 

Karolina i Ola

 

-------------

 

Warszawa, 4 listopada 2008 r

Szanowni Dorośli!

 

   Czy zastanawialiście się kiedyś, czego możecie się nauczyć od dzieci i młodzieży, lub czego nie powinniście przy nich robić, by  oni też  mogli brać z Was przykład?

   My postaramy się wytłumaczyć, jak powinno być. Pozwólcie, że zapiszemy te propozycje w kilku punktach:

   1. aby brać przykład z dzieci, najpierw trzeba się nimi zainteresować (czyli, np. bawić się z nimi), by zrozumieć na czym polega ich sposób tolerancji,

   2. aby młodzież brała z Was przykład należy odrzucić pewne złe dla ciała oraz dla otoczenia nawyki, np. palenie papierosów przy dzieciach,

   3.  żeby nauczyć się bardziej bezstresowo podchodzić do życia, prosimy porozmawiajcie ze swoim dzieckiem, może właśnie ono (poprzez to, że Cię bardziej zna) będzie umiało jakoś zaradzić.

   Mamy nadzieję, że skorzystacie z tych małych wskazówek i wymyślicie własne propozycje na spędzanie miło wolnego czasu z dzieckiem (lub dziećmi).

 

Pozdrawiamy!

Aleksandra, Magdalena

oraz

Ilona

 

-------------

 

 

Warszawa, 05.11.08 r.

Drodzy Dorośli!

   Piszemy do Was z tego powodu, że zazwyczaj lekceważycie dzieci i uważacie, że są głupiutkie i nie potrafią nikogo niczego nauczyć.

   A przecież niektórym dorosłym brakuje niewinności, wyobraźni, szczerości i bezwarunkowej miłości. Tego wszystkiego mogą nauczyć dzieci. Ci co nie mają wyobraźni, czyli przewidywania sytuacji, np. na drodze, mogą spowodować wypadek swą bezmyślnością, a mali ludzie często mają zdolność lepszej analizy sytuacji. Wiele maluszków mówi lub robi innym przykre rzeczy, ale są tego nieświadome i dlatego niewinne, a starsi dokuczają specjalnie. Dużo dzieci bezwarunkowo kocha rodziców i przez to zawsze mówi im prawdę, natomiast niektórzy dorośli kłamią i za swoją miłość pragną różnych rzeczy.

   Bardzo prosimy, abyście zmienili swoje postępowanie, nauczyli się czegoś od dzieci i spędzali z nimi więcej czasu.

Pozdrawiamy Was gorąco.

Kasia i Marysia

 

-------------

 

Warszawa, 5 listopada 2008

Drodzy Dorośli!

   Piszemy ten list, po to abyście zrozumieli, że od dzieci też można się czegoś nauczyć. To prawda, że od rodziców dzieci powinny brać przykład, lecz nie zawsze mają dobry wzór do naśladowania.

   Chcemy wam pokazać sytuacje z życia wzięte:

   -  nie macie dla nas czasu, a my potrzebujemy od Was ciepła,

   -  gdy chcemy abyście się z nami pobawili zawsze mówicie ,że nie macie czasu lub jesteście zmęczeni.

   My to rozumiemy, ale moglibyście poświęcić nam chociaż chwilę. Spróbujcie uwolnić swoją wyobraźnię. Dzieci są rozsądniejsze w wielu sprawach, np.:

   -   w sprawach finansowych, potrafią mieć własne oszczędności;

   -   umieją rozporządzać swoimi finansami.

   Od dzieci możecie się nauczyć traktowania wielu spraw poważnie. Gdy dziecku zginie jakaś zabawka, rodzicom może się wydawać się, że to tylko zwykły przedmiot. Dla dzieci było to coś ważnego. Dzieci szybko przywiązują się do swoich zabawek, spędzają z nimi dużo czasu.

   Aby poczuć się jak dzieci spróbujcie przypominać sobie jak sami byliście mali, jak prosiliście swoich rodziców o wyjście na dwór, o kupno ładnej zabawki.

 

Serdecznie pozdrawiamy.

Kamila i Małgosia


Podziel się
oceń
4
2

komentarze (2) | dodaj komentarz

Ciekawostki polonistyczne

środa, 28 stycznia 2009 18:10

 

Dzisiejszy wpis jest próbą odpowiedzi na wpis do księgi gości. Przytaczam ciekawostki dotyczące języka polskiego.

 

  • Litery używane w naszym języku mają długą i ciekawą historię, której początki sięgają starożytnego Egiptu sprzed 5000 lat. Najpierw były to hieroglify przedstawiające różne przedmioty. I tak na przykład litera A powstała z czasem z hieroglifu przedstawiającego głowę byka, B - dom, E - człowieka krzyczącego z radości, F - sierp, H - sznur zwinięty pionowo "w ósemki", M - fale wodne, N - węża, O - oko, R - ludzką głowę, Z - strzałę, zaś łacińska litera Q - małpę.

 

  • Najczęściej spotykaną głoską jest samogłoska A!!! Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, że właśnie za pomocą tej samogłoski każdy z nas obwieścił wszem i wobec swoje przyjście na świat.

 

  • Dawniej w języku polskim były trzy liczby gramatyczne:
    • pojedyncza - odnosząca się do jednej osoby lub rzeczy (oko, ucho, niewiasta),
    • podwójna - odnosząca się do dwóch osób lub rzeczy, często występujących w parze (oczy, uszy),
    • mnoga - odnosząca się do więcej niż dwóch osób lub rzeczy (oka, ucha, niewiasty)

 

Liczba podwójna już dość dawno zanikła (XVI w.). Jednak do dziś jeszcze spotykamy jej ślady, np. w nazwach przedmiotów tworzących naturalne pary (ręce, rękoma, oczy, oczyma) i w przysłowiach (Cztery gęsie, dwie niewieście narobiły jarmark w mieście; Mądrej głowie dość dwie słowie).

 

  • Nie we wszystkich językach rzeczowniki mają, jak w polskim, po siedem przypadków. Niektóre z nich mają tylko jeden lub dwa przypadki (np. w angielskim). Są jednak języki posiadające kilkadziesiąt, a nawet kilkaset przypadków. W języku tabassaran w Dagestanie (Kaukaz) rzeczowniki odmieniają się przez czterdzieści osiem przypadków, Eskimosi natomiast używają aż 252 przypadków dla rzeczowników prostych.

 

  • Do jednej rodziny wyrazów mogą czasem należeć wyrazy odległe od siebie znaczeniowo, np.
    • - ksiądz, książę, księżyc;
    • - pole, polowanie, polana, Polska;
    • - ziemia, ziemianin, ziemniaki, ziomek, poziomki;
    • - piwo, pić, piwnica, piwonia, pijawka, pijak!

 

  • W języku polskim, podobnie jak w innych językach, jest sporo wyrazów zapożyczonych. Niektóre z nich dostały się do polszczyzny już bardzo dawno i brzmią w niej teraz całkiem swojsko. Już Prasłowianie przyswoili sobie takie słowa jak: deska, kociak, ksiądz, kupić, ocet, osioł, pieniądz. Wraz z chrześcijaństwem przywędrowały do nas między innymi słowa: anioł, chrzest, kolęda, kościół, papież, poganin. Później, od Czechów, zapożyczyliśmy rzeczowniki: bawełna, duchowieństwo, istota, obchód oraz przymiotniki : błahy, hardy, hojny, okrutny, własny. Od Niemców: rynek, cukier, dach, farba, futro, gatunek, ratusz, sala, waga, wanna, warsztat, wójt, żołd. O Włochów: altana, bandera, banda, bank, kalafior, opera, pomidor, tulipan. Od Francuzów: batalia, bilet, fotel, fryzjer, salon. Ponadto dość widoczne były wpływy węgierskie (giermek, orszak). Ukraińskie (bohater, czereśnia, druh), turecko-tatarskie (bazar, buława, tapczan), od XIX wieku rosyjskie (mig, robotny), angielskie (brydż, komfort, pulower, rower, strajk). Najwięcej jest jednak zapożyczeń z łaciny, z której czerpiemy słownictwo począwszy od X wieku. Za jej pośrednictwem zapożyczyliśmy też sporo słów z greki.

 

  • Obecnie w świecie używa się około 5 000 języków i dialektów, z czego w Indiach ponad 800 języków, a w Papui - Nowej Gwinei ponad 500. Najwięcej ludzi mówi po chińsku (dialekt mandaryński), następnie po angielsku. Angielski (jako język ojczysty, urzędowy, pomocniczy, bądź też tzw. drugi język w wielu krajach, np. w Indiach) jest najbardziej rozpowszechnionym językiem na świecie.

 

  • Oprócz wspomnianych 5 000 języków i dialektów żywych, tzn. aktualnie używanych, są też języki martwe, których już nikt dzisiaj na co dzień nie używa.

-------------------------------------------------------------------


Mam nadzieję, że w czasie ferii przeczytaliście niejedną książkę. Oto kilka, znalezionych w Internecie, ciekawostek o książkach:

 

  • Największa książka - „Super Book" - mierząca 2,74 na 3,07 m została wydana w Denver w stanie Colorado w roku 1976. Składa się z 300 stron i waży 252,6 kg.

 

  • Najmniejszą do tej pory książkę- „Stary król Cole" - wydrukowaną na papierze o gramaturze 22 gramów, mierzącą 1 mm na 1 mm, wydało w 85 egzemplarzach w roku 1985 wydawnictwo Gleniffer Press z Paisley w Szkocji. Kartki można przewracać tylko za pomocą igły.

 

  • Najpopularniejszą książką na świecie jest Biblia. Biblię przetłumaczono na 310 języków, a jej fragmenty na dalsze 597 języków. Szacuje się, że pomiędzy 1815 a 1975 rokiem wydrukowano około 2,5 miliarda egzemplarzy Biblii.

 

  • Najdroższą na świecie książką jest czterotomowe dzieło „The Birds of Amerika" („Ptaki Ameryki") Johna Jamesa Audubona wybitnego ornitologa. Na aukcji w Nowym Jorku zostało ona sprzedane za 8 milionów 802 tysiące 500 dolarów.

 

  • Najwyższą w Polsce cenę antykwaryczną (103 tysiące złotych) uzyskało na aukcji w Krakowie drugie wydanie dzieła Mikołaja Kopernika „ O obrotach sfer niebieskich", które zostało wydrukowane w roku 1566 w Bazylei.

 

  • Najwięcej, bo ponad 600 powieści , w dobie „ery gęsiego pióra" - napisał Polak - Józef Ignacy Kraszewski ( 1812 - 1887).

 

  • Pierwszą pieśnią religijną w języku polskim jest „Bogurodzica", której najdawniejszy tekst tzw. Krakowski I pochodzi z 1407 roku.

 

  • Pierwszą książką wydaną w całości po polsku był „Raj duszny" - średniowieczny modlitewnik przetłumaczony przez Biernata z Lublina, wydany w 1513 roku przez Floriana Ungera.

 

  • Pierwsze wiersze dla dzieci w języku polskim pisał Stanisław Jachowicz (1796 - 1875).

 

  • Pierwsze książki dla dzieci w języku polskim, szczególnie dla dorastających panienek, pisała Klementyna z Tańskich Hoffmanowa (1798 - 1845).

 

  • Pierwszą książką w formie elektronicznej napisana specjalnie do internetowej dystrybucji jest powieść Stefana Kingo pt. „Riding the Bulet", którą w ciągu 24 godzin od wprowadzenia do sprzedaży zamówiło prawie 400 tysięcy osób

Podziel się
oceń
10
2

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  55 250  

O mnie

Dorota Rawska
nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 307 im. Króla Jana III Sobieskiego w Warszawie

O moim bloogu

Znaleźć tu można fragmenty lekcji, opis wspólnych wyjść, ciekawych inicjatyw, zdjęcia z konkursów i dużo więcej...

Statystyki

Odwiedziny: 55250
Bloog istnieje od: 3182 dni

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl